piątek, 15 lipca 2011

Harlech Castle

Harlech Castle

Dnia następnego wycieczki w okolice Fairbourne, po pysznym omlecie, skierowaliśmy sat nav na Barmouth. Było tak cicho i spokojnie, ze względu na wczesną porę zimowej niedzieli, że przez Bamouthe tylko przejechaliśmy. Podążyliśmy więc w kierunku Harlech, którego odwiedzenie polecił nam gospodarz Ivy House.


Pomnik rycerza z tragiczną historią
Jadąc drogą A496 skierowaliśmy się ku jednej z plaż Caredigon Bay, by po raz ostatni powdychać świeżego powietrza i pospacerować brzegiem piaszczystej linii. Naszym kolejnym celem był zamek Harlech. Tragiczna historia wpleciona w jego mury naznaczyła poznawanie twierdzy w mrocznym charakterze, choć, dzięki zimowemu słońcuwidoki, były niesamowite .
Widok na zniszczony dziedziniec zamku
Drogę powrotną do Birmingham umilił nam postójprzy drodze A470 w wiosce Ganllwyd i spacer wzdłuż rzeki Afon Ganilan,u jej szczytowych partii powitały nas na wpółpozamarzane wodospady. Świeże i rześkie powietrze leśne dało się wdychać tylko przez krótką chwilę, dlatego z radością zasiedliśmy w aucie przy ciepłej kawie, która niestety nie starczyła do końca podróży.

Obraz zimy nad rzeką Afon Ganilan

Kaskady zmrożonej wody rzeki Afon Ganilan

Częściowo skuty lodem wodospad rzeki Afon Ganilan


Kolejna wyprawa w tamtejsze tereny fundowana musi być w słoneczny i ciepły dzień – wszystko przed namiJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz